Kontakt

ul. Widzewska 69a

92-308 Łódź
+48 42 673 00 92
fax +48 42 672 53 85
e-mail: biuro@pzp.info.pl
PZP
Polski Związek Piłkarzy powstał 28 lutego 1997 roku z inicjatywy Marka Pięty, byłego gracza Górnika Wałbrzych, Widzewa Łódź i Hannover 96.
Dział Prawny PZP
Dział prawny PZP pozostaje do dyspozycji, świadcząc kompleksową pomoc prawną swoim członkom. Tutaj znajdziecie informacje dotyczące nieważnych zapisów,
Izba ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych

Smutna historia Mario Cizmeka, ofiary ustawiania wyników meczów (2012-02-07 11:00:22)
Smutna historia Mario Cizmeka, ofiary ustawiania wyników meczów

Prawie rok temu Mario Cizmek przyznał się, że brał udział w ustawianiu spotkań. Z tego względu były reprezentant młodzieżowej kadry Chorwacji został niedawno skazany na 10 miesięcy pozbawienia wolności jako jeden z 24 zawodników grających w Chorwacji, których ukarano za manipulowanie wynikami meczów.

 

Mario Cizmek nie przebywa jeszcze w więzieniu, gdyż nadal oczekuje na prawomocny wyrok. Jednak już teraz zawodnik nie może pogodzić się ze swoim losem. „Czy po dwudziestu latach gry w piłkę nożną muszę w ten sposób kończyć swoją karierę? Czy kiedykolwiek postawię jeszcze stopę na murawie jako zawodowiec lub amator?”, zadaje sobie te dwa pytania.

 

Z chwilą, gdy Mario Cizmek publicznie przyznał się do udziału w ustawianiu meczów, jego całe życie uległo zmianie. „Kiedy jeszcze grałem, mogłem iść na kawę i zawsze otaczało mnie pięciu lub sześciu tak zwanych przyjaciół. Ściskali mnie i klepali po ramieniu. Gdy wychodziłem na ulicę, ludzie odwracali głowy, by na mnie popatrzeć. Teraz sytuacja jest inna. Wszyscy Ci ludzie odwracają się do mnie plecami, gdy widzą, że się zbliżam. Zrozumiałem, jak okrutni potrafią być ludzie. To dla mnie cenna lekcja, która pomoże mi do końca mojego życia”.

 

„Jestem winny. Mogę jedynie po raz setny powtórzyć, że wezmę na siebie całą odpowiedzialność”.

 

Mario Cizmek jest winny, ale nie możemy go traktować wyłącznie jak oszusta. On także jest ofiarą. Przez 16 lat swojej zawodowej kariery w Chorwacji musiał ciągle czekać na swoje wynagrodzenie, o ile je w ogóle otrzymał. Taka sytuacja miała miejsce w jego ostatnim klubie, FC Croatia Sesvete. Mario i jego koledzy z drużyny miesiącami czekali na wypłaty, aż w końcu nie otrzymali nic.

 

Ponieważ Mario Cizmek działał na podstawie samozatrudnienia, podobnie jak wielu zawodników w Chorwacji, był on prawnie zobligowany do opłacania wszelkich podatków i składek na ubezpieczenie społeczne we własnym zakresie, co jest niezwykle trudne, jeżeli nie ma się pieniędzy. Jego długi stale narastały. Wówczas ktoś, kogo zawodnik uznał za godnego zaufania, wspomniał o możliwości zarobienia pewniej ilości gotówki w zamian za zmanipulowanie wyniku meczu. W rezultacie Cizmek dopuścił się ustawienia sześciu meczów.

 

„Trudno mi opisać, jak się czułem, kiedy po raz pierwszy umyślnie nie trafiłem w piłkę. Było to, jak oplucie mojej całej dotychczasowej kariery..., ale kiedy toniesz, próbujesz się w końcu chwycić słomek. Nagle jeden mecz zamieniła się w sześć. Przy siódmym spotkanie powiedziałem sobie, że nie zrobię tego więcej, chociaż nadal nie spłaciłem wszystkich swoich długów, ale było juz za późno. Manipulowanie wynikami meczów było najgorszą decyzją w moim życiu”.

 

Mario Cizmek nie stał się bogaty, ponieważ pieniądze zarobione na ustawianiu meczów musiał przeznaczać na spłatę swoich długów. Jedynymi osobami, które zarobiły znaczące sumy na tym procederze, byli inicjatorzy całej manipulacji. Zawodnik z żalem podsumował ten fakt: „Piłkarze zostali ukarani praktycznie tak samo jak organizatorzy, którzy zarobili ogromne pieniądze na ustawianiu spotkań”.

 

Historia Mario Cizmeka jest przykładem, jak podatni na wpływy mogą być zawodowi piłkarze. Kiedy klub przestaje wypłacać wynagrodzenia, a długi zaczynają się nawarstwiać, organizatorzy ustawiania wyników spotkań wiedzą wówczas, jak Cię odnaleźć.

 

Tę relację pomiędzy niewypłacaniem należnych wynagrodzeń a ustawianiem meczów FIFPro zamierza udowodnić w „Czarnej Księdze dla Europy Wschodniej”, która zostanie zaprezentowana już dziś, czyli 7 lutego, podczas specjalnej konferencji rozpoczynającej się o godzinie 11:00.

 

Niestety, będzie to już o wiele za późno dla Mario Cizmeka, którego czeka więzienie.

 

„Muszę przygotować się na dziesięć miesięcy w więzieniu. Jestem na początku trudnej batalii. Nie jest to jednak najgorsza rzecz na świecie. Moja żona powiedziała mi, że skoro ona może ukrywać się przez 3 miesiące w schronie z powodu wojny, to ja mogę wytrzymać w więzieniu i wydaje mi się, że może mieć rację”.

 

Źródło: www.fifpro.org
 

 

Dodaj komentarz:
SPECJALNA OFERTA DLA CZŁONKÓW PZP